Niebo zrobiło się stalowe.
Zamykam okno i parzę kawę, aromatyczną,gorącą. Patrzę na regał z kolorowymi
skrawkami i wpada mi do głowy pomysł.
Ustawiam w kuchni maszynę do szycia.
Nie mam wprawy, więc na początek coś małego. Tak powstała Anna.
Anna Skrzydlata.
Był pierwszy dzień wiosny, a teraz jest pełnia lata.
Czwartek - I jej Garderoba
Na początku Anna była naga, taka jaką ją stworzyliśmy.
A później doszły ubranka - koszula w kratę, haftowana spódniczka, kamizelka
paskowana, torebka, książka zszyta białą nitką i jeszcze kot malusieńki.
Chłopcy pomogli mi rozłożyć rzeczy Anny na małym płoteczku.
Śmiali się przy tym i udawali, że Anna umie latać.
A może nie udawali tylko wierzyli,
że tak właśnie jest, bo po co jej skrzydła - jak słusznie zauważyli?
Piątek - Koty
Po mojej głowie biegają szmaciane potworki, koty i wróżki.
Maszyna coraz bardziej życzliwa,
już nawet nitka się nie plącze.
Koty przyszły pierwsze i uszyły się właściwie same.
Ten Pomarańczowy polubił naszą kamienicę. Zastanawiałam się jaki mogą mieć wkład
i znalazłam na ryneczku poduszki antyalergiczne, mają w środku coś miękkiego, puszystego,
co łatwo się rwie.
Koty są dziki i wolne z natury i choć w parze, szybko nas opuściły.
Jeden zamieszkał w Szczecinie u Antoniny.
Sobota - Wróżka Serowa
Igor miał niedosyt tego, co powstało i uparł się na Wróżkę.
A że pojawiły się na niej żółte plamki nazwaliśmy ją Wróżką Serową.
Chłopcy postanowili, że zostanie z nami, na zawsze.
Bo przecież spełnia życzenia.
I została.
Niedziela - Garaż
Dziś leniuchujemy i nic nie szyjemy!
Mamy kredki, kartki i nożyczki - coś zmajsterkujemy! I dostałam Garaż.
Igor narysował pracownię, specjalnie dla mnie! Z kwiatem, bo wie, że je lubię.
Podoba mi się kolor. Żółty. Inspiruje.
Poniedziałek - Żyrafka
Żyrafka nie otrzymała imienia, poszła sobie na prezent.
O ile mi wiadomo do Antosia.
Wtorek - Dzień na Księżyc
Kiedy byłam mała chciałam zamieszkać na Księżycu. Później choć mieć jego kawałek
- serowy, błyszczący
czy miły w dotyku, taki zupełnie gładki.
Bo jaki jest Księżyc?
I jakie to uczucie mieć go pod dłonią?



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz